Brenna chce uzupełniać turystyczną ofertę Szczyrku

Beskid Śląski niewątpliwie należy do najciekawszych turystycznie regionów w Polsce. Takie miejscowości jak Wisła, Ustroń, Istebna, Żywiec czy Szczyrk mają sporo do zaoferowania osobom przyjeżdżającym na odpoczynek w góry. I to przez okrągły rok, nie tylko latem i w sezonie zimowym. W stronę turystyki zamierza się rozwijać również pobliska Brenna. Przy czym miejscowi włodarze nie chcą bezpośrednio konkurować z ofertą większych, bardziej znanych kurortów.

Jak mówił wójt gminy Brenna Jerzy Pilch na IX Europejskim Kongresie Gospodarczym, który parę miesięcy temu odbywał się w Katowicach, rywalizowanie na infrastrukturę narciarską z tak dużymi graczami jak Wisła czy przeżywający prawdziwy renesans Szczyrk nie byłoby zbyt rozsądne. Dlatego też lepszym kierunkiem dla miejscowej turystyki będzie oferta całoroczna, niejako uzupełniająca względem dużych stacji i małych ośrodków narciarskich.

W tej kategorii Brenna już teraz może zaoferować m.in. park linowy, ośrodek jazdy konnej z wyjątkowymi hucułami czy Kozią Zagrodę - regionalny skansen z ciekawym zestawem warsztatów. Lokalne władze mają zamiar mocniej zainwestować w budowę ścieżek rowerowych, szeroko rozumiane sporty ekstremalne oraz intensywną promocję kultury wołoskiej. Jednym z pierwszych projektów realizowanych w Brennej ma być rewitalizacja Stanicy Kamińskiego, gdzie w latach ‘30 XX wieku na obozach harcerskich przebywali późniejsi uczestnicy Powstania Warszawskiego. Zgodnie z zapowiedziami wójta Jerzego Pilcha, ma to być obiekt związany ze sportem i działalnością leczniczo-rehabilitacyjną. Niewykluczona jest też oferta noclegowa.

Kolejną z planowanych, choć aktualnie pozostających w sferze ogólnikowych pomysłów inwestycji będzie budowa dwuczęściowej kolejki gondolowej (bądź krzesełkowej). Nie będzie to wyciąg narciarski, a najszybszy możliwy transport między Szczyrkiem a Brenną. W ten sposób turyści mogliby komfortowo korzystać z atrakcji w obu miejscowościach. Dziś trzeba albo okrążyć góry samochodem (ok. godzina jazdy), albo skorzystać ze stosunkowo stromych i wymagających, górskich szlaków pieszych i rowerowych.

Połączeniu turystycznych potencjałów Szczyrku i Brennej ma również sprzyjać opracowana przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego Strategia na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, w której obie miejscowości zostały ujęte razem. Ma to się przełożyć m.in. na łatwiejsze pozyskiwanie finansowania dla turystycznych projektów.

Komentarze (1)

MaThek 29.09.2017 11:04

Niby tylko 5 kilometrów w linii prostej, a godzinę trzeba autem jechać... O ile tych, którzy nocują w Brennej (pewno tam jest taniej) i chcieliby szybko udać się do Szczyrku jeszcze jestem w stanie zrozumieć, tak kompletnie nie pojmuję po co ktoś miałby wybierać się w odwrotnym kierunku. Dla Koziej Zagrody? Nie jestem pewien, ale takich gospodarstw z ofertą (agro)turystyczną pewnie w okolicy działa dużo - tylko nie wszystkie tak się afiszują z całą tą regionalnością i swojskością.

Dodaj komentarz

Odpowiadasz na komentarz MaThek z 29.09.2017 11:04 Anuluj
Nasi partnerzy